Imprezy tematyczne

Imprezy tematyczne to jedna z najlepszych form rozrywki!
Na jeden wieczór stań się piratem, księżniczką lub gwiazdą rodem z lat 80.

Zrób imprezę w stylu jaskiniowców!

Kojarzysz  Flintstonów?  Oczywiście,  że  tak,  w  końcu  wszyscy  ich  kochają. Samochody napędzane siłą nóg, dinozaury w charakterze domowych zwierzątek i ubrania ze skór i futer to świetny podkład pod imprezę w gronie przyjaciół.

 

Domówki są fajne, ale będziecie bawić się lepiej, jeśli będzie tematyczna. Co możesz przygotować na imprezę, która ma nawiązywać do naszych praprzodków? Przede wszystkim skup się na przebraniach. W zależności od tego czy wolisz klimat z bajki o Flinstonach, czy coś bardziej realistycznego możesz uszyć sobie białą sukienkę Willmy, do której włożysz korale, albo znaleźć sztuczne futra i niedbale je na siebie zarzucić.  Włosy  muszą  być  rozczochrane, a  nawet  poplątane,  niczym  z  komedii  Rrr…  W ramach dodatkowy atrakcji w dłoni możesz trzymać ogromną kość, którą można kupić u każdego rzeźnika.

 

Jeśli  chodzi  o  jedzenie  to  postaw  na  mięso.   Żeberka,  udziec  czy  karkówka?   Tak,  to  typowo  plemienne  potrawy.  Będzie  jeszcze autentyczniej,  gdy  podasz  je  na  surowo,  ale  w  bardziej  cywilizowanej wersji, np. carpaccio. Na słodko podaj wszystko to co można znaleźć w lesie: maliny, poziomki, jagody… i zalej je galaretką 😉 Oczywiście w każdym lesie znajdą się też grzyby, a przy potoku – ryby.

 

Co  do  dekoracji,   wystarczy  odrobina  talentu  plastycznego,  aby   z   kolorowej  folii  stworzyć  ogniska,  tekturowe  kości,  pochodnie, a  na  ścianach (oczywiście  nie  bezpośrednio!  Lepiej  użyj  do  tego  papieru)  narysuj kilka malowideł rodem z najstarszych jaskiń, na których oznajmisz wszystkim gościom, że jeśli będzie trzeba to możesz zabić mamuta. Takie malowanie „po ścianach” będzie świetną atrakcją, ale musisz ustalić pewne zasady. Pamiętaj, że używanie jakichkolwiek napisów jest niedopuszczalne, w końcu jaskiniowcy nie znali alfabetu!

 

Jeśli uważasz to za dobry pomysł to śmiało organizuj imprezę w tym stylu! Najtrudniejsze będzie znalezienie odpowiednich strojów, ale odrobina kreatywności z pewnością Ci to ułatwi!

Poczuj się jak gwiazda kina!

Marzysz o stąpaniu po czerwonym dywanie w pięknej, wieczorowej sukni albo ekskluzywnym garniturze? Uważasz, że złota statuetka Oscara pięknie prezentowałaby się na Twoim kominku? A może błysk fleszy nada Twojej cerze blasku? Jeśli na te pytania odpowiadasz twierdząco to czas na imprezę w iście hollywoodzkim stylu.

 

Możesz przebrać się za każdego – czy to nieżyjące już gwiazdy kina, te współczesne, albo zupełnie nieznane (sam możesz być gwiazdą!). Wystarczy odpowiedni strój – bardzo elegancki i oryginalny, błyszczący, plus szykowna fryzura i makijaż (tak, panowie także go noszą na  czerwonym  dywanie).  Jeśli  masz  w  szafie  cokolwiek, co spełni te kryteria to właściwie nie musisz się martwić o swój imprezowy outfit.

 

Gwiazdy  kina  piją  szampana  –  pamiętaj!  Wysokie  kieliszki,  ewentualnie  kolorowe  drinki, robione przez profesjonalnego barmana. Z  jedzenia  –  obowiązkowe  są  malutkie  przekąski  –  dosłownie  na  jeden  kęs. Będą bardzo eleganckie i istnieje spora szansa, że nikt się nimi nie pobrudzi. Poza tym muzyka na żywo, albo przynajmniej DJ, ale nie taki, który gra na wszystkich 18., a prawdziwa gwiazda muzyki  elektronicznej  (albo  chociaż  jej  sobowtór).  Myślisz,  że  to  niemożliwe? My wiemy, że zorganizowanie takiej imprezy z naszą pomocą  okaże  się  łatwiejsze  niż   Ci  się  wydaje.  Ty  zastanów  się  kogo  chcesz  zaprosić,   a  my  zajmiemy  się  resztą.  Moc  atrakcji, ekskluzywne dodatki, a nawet prawdziwe limuzyny – to wszystko da się zorganizować!

 

Tak przygotowany wieczór będzie naprawdę długi i niezapomniany, bo kto nie chciałby być sławny, chociaż przez jeden dzień? Może okaże się, że wśród Twoich znajomych lub pracowników ukrywają się prawdziwe gwiazdy? Wydawało Ci się, że kolega z biurka obok wygląda jak Brad Pitt? Może tym razem będziesz mieć okazję zobaczyć go w akcji.

 

Imprezy  tematyczne  to  hit  sezonu,  bo  wiadomo,  że  nic  nie  integruje  tak  jak  wspólne wygłupy! Przekonaj znajomych do wspólnych przebieranek i bawcie się jak prawdziwe gwiazdy, czyli do samego rana!

Zabawmy się w szpital!

Uwaga: ta impreza może nie być odpowiednia dla pracowników służby zdrowia (w końcu mają to na co dzień :))

 

Nie masz pomysłu na to, jak uatrakcyjnić swoją imprezę? Spróbujmy, więc stworzyć polowy szpital, w którym znajdzie się miejsce dla każdego.  Zastanów  się,  kto  zwykle  pojawia  się  na  ostrym  dyżurze  i  przebierz  swoich  gości  za  pacjentów.  Rodząca kobieta, ofiara wypadku, gangster, który przypadkowo postrzelił się w nogę, albo dziecko, które włożyło sobie do nosa baterię. Oczywiście możliwości są duże, ale nie zapominajmy o najważniejszych: lekarzach i pielęgniarkach! To od nich zależy szpitalna obsługa, a Ci, wiadomo, jeśli przypadek nie jest niebezpieczny to lubią z pacjentami podyskutować, skoczyć na obiad, albo na chwilkę się zdrzemnąć.

 

Niestety,  bywają  przypadki  beznadziejne,  w  których  natychmiast  należy  operować.  Tak  więc  na  imprezie  nie  może  zabraknąć prowizorycznego stołu zabiegowego i (plastikowych!) narzędzi. Zadbamy o to, aby były na miejscu, ale także o to, żeby były bezpieczne, w końcu nikt nie chce zrobić sobie krzywdy, bawiąc się igłami. Dodatkowo, jak w każdym szpitalu, musi pojawić się recepcja, za którą stoi siostra (pielęgniarka) rodem z PRL, pod blatem trzyma specjalny słoik i zawsze można do niej krzyknąć – Siostro! Spirytusu!, kiedy okazuje się, że jest on w danej chwili niezbędny.

 

Na  szczęście,  z  nami,  możesz  uniknąć  tego,  co  w  szpitalach  najgorsze,  czyli  charakterystycznego  zapachu  środków  do  dezynfekcji i  jedzenia, które nigdy nie ma smaku. Za  to  masło można zaserwować jako charakterystyczne kostki obok jednorazowych pudełeczek z dżemem, a drinki podawać w ogromnych strzykawkach.

 

Dla  osób,   które  zbytnio  się   zmęczą   podczas  imprezowania,   szczególnie   przydatne  mogą   okazać  się  nosze.   Dzięki   nim,  łatwo będzie  przetransportować  chorego  do  łóżka,  gdzie bezpiecznie się wyśpi, a rano, będzie miał pełne prawo narzekać na to, że pomimo całego wieczoru spędzonego w szpitalu, nadal boli go głowa. Ach, ta nasza służba zdrowia...